Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
5 niedziela zwykła - 7 lutego
07-02-2016 09:20 • Ks. Stanisław Rząsa

Dzisiejsza liturgia słowa dotyka problemu wybrania człowieka przez Pana Boga i przeznaczenia go do szczególnych zadań. W Starym Testamencie takimi osobami byli prorocy. O jednym z takich powołań powie nam dziś prorok Izajasz. Osobami wybranymi byli także Apostołowie, którzy doświadczywszy Bożej łaski, „zostawili wszystko i poszli za Jezusem”. Taką osobą był również Święty Paweł. Konsekwentnie i z wielkim przekonaniem potrafił dawać świadectwo o Jezusie. Słuchając dziś słowa Bożego, musimy sobie uświadomić, że każdy z nas jest również wezwany do bycia prorokiem, apostołem i świadkiem Jezusa. Historie, które za chwilę usłyszymy, nie są tylko jednorazowymi wydarzeniami, ale powtarzają się w naszym życiu. Trzeba tylko otworzyć się na łaskę Boga.

      Przyjmijmy z radością słowo Boże.

 

Zdarza się niekiedy, że człowiek w poczuciu swojej ludzkiej słabości, świadomy stojących przed nim bardzo wzniosłych zadań i obowiązków, stwierdza: „Ja się do tego nie nadaję”. „To mnie przerasta”. Dzisiejsza liturgia słowa zawiera trzy osobiste świadectwa ludzi wezwanych przez Boga, którzy odkrywają swoją nieadekwatność, ludzką słabość. Trzech bohaterów: Izajasza, Pawła i Piotra łączy poczucie słabości, świadomość grzeszności, które każdy z nich wyraża w nieco inny sposób.
    Izajasz mówi o sobie: „Jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach”.
    Paweł stwierdza: „Jestem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”.
    Piotr po dokonaniu obfitego połowu mówi wprost: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”.
 
Czyżby Bóg o tym nie wiedział? Czyżby nie znał ich przeszłości i ludzkich ograniczeń? Każdy z nich został wezwany do zadań, które przekraczały ich naturalne zdolności i siły. Ale właśnie to poczucie bezsilności, własnych ograniczeń, ludzkiej nieadekwatności, stało się miejscem ukazania się Bożej wszechmocy. W Bożej ekonomii ludzka słabość jest okazją do objawiania się Boskiej mocy. Paweł stwierdza to bardzo wyraźnie: „Za łaską Boga jestem tym, kim jestem”. Jakże wielka to lekcja dla tych wszystkich, którym wydaje się, że sukces ich pracy zależy jedynie od ich talentów, pracowitości czy zapobiegliwości. Człowiek nie powinien liczyć tylko na swoje siły. Jeśli zaufa Bogu, rzeczy niemożliwe stają się możliwe, tak jak w wypadku beznadziejnej po ludzku sytuacji nieudanego połowu. Jezusowe polecenie mogło się wydawać nierozumne: przecież nikt nie łowi na głębi i nie o tej porze. Tymczasem dla Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych. Piotr przekonał się o tym osobiście. Nieważne jest to, kim jestem, kim byłem, ani moje ograniczenia i słabości, jeśli zaufam Bogu, który wszystko może. To On posługuje się nami, a nie odwrotnie.

Zdarza się niekiedy, że człowiek w poczuciu swojej ludzkiej słabości, świadomy stojących przed nim bardzo wzniosłych zadań i obowiązków, stwierdza: „Ja się do tego nie nadaję”. „To mnie przerasta”. Dzisiejsza liturgia słowa zawiera trzy osobiste świadectwa ludzi wezwanych przez Boga, którzy odkrywają swoją nieadekwatność, ludzką słabość. Trzech bohaterów: Izajasza, Pawła i Piotra łączy poczucie słabości, świadomość grzeszności, które każdy z nich wyraża w nieco inny sposób.
    Izajasz mówi o sobie: „Jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach”.
    Paweł stwierdza: „Jestem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży”.
    Piotr po dokonaniu obfitego połowu mówi wprost: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny”.
 
Czyżby Bóg o tym nie wiedział? Czyżby nie znał ich przeszłości i ludzkich ograniczeń? Każdy z nich został wezwany do zadań, które przekraczały ich naturalne zdolności i siły. Ale właśnie to poczucie bezsilności, własnych ograniczeń, ludzkiej nieadekwatności, stało się miejscem ukazania się Bożej wszechmocy. W Bożej ekonomii ludzka słabość jest okazją do objawiania się Boskiej mocy. Paweł stwierdza to bardzo wyraźnie: „Za łaską Boga jestem tym, kim jestem”. Jakże wielka to lekcja dla tych wszystkich, którym wydaje się, że sukces ich pracy zależy jedynie od ich talentów, pracowitości czy zapobiegliwości. Człowiek nie powinien liczyć tylko na swoje siły. Jeśli zaufa Bogu, rzeczy niemożliwe stają się możliwe, tak jak w wypadku beznadziejnej po ludzku sytuacji nieudanego połowu. Jezusowe polecenie mogło się wydawać nierozumne: przecież nikt nie łowi na głębi i nie o tej porze. Tymczasem dla Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych. Piotr przekonał się o tym osobiście. Nieważne jest to, kim jestem, kim byłem, ani moje ograniczenia i słabości, jeśli zaufam Bogu, który wszystko może. To On posługuje się nami, a nie odwrotnie.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl