Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
III niedziela Wielkiego Postu - 23 marca
23-03-2014 07:51 • Ks. Stanisław Rząsa

Motywem przewodnim dzisiejszej liturgii słowa jest woda. Najpierw jest to woda, którą Bóg dał Izraelowi na pustyni przez ręce Mojżesza. Pobyt Ludu Wybranego na pustyni był próbą, aby człowiek zobaczył, że sam ze siebie nie potrafi być dobrym. Bez ożywiającej wody, pochodzącej od Boga, człowiek potrafi tylko ulegać złu, czego symbolem jest kłótnia Izraela w Massa i Meriba. Przekonała się też o tej prawdzie Samarytanka z dzisiejszej Ewangelii. Dopiero po zetknięciu się z Jezusem, który wskazał jej na Źródło „wody żywej”, kobieta stając w prawdziwe, niejako obmywa się w tej wodzie i odwraca się od grzechu.

Oby słowo Boże dotknęło nas i jak orzeźwiająca woda przemieniło skałę serca w żyzną glebę.

Daj mi pić

ks. Paweł Siedlanowski

Spotkanie Jezusa z Samarytanką przy studni Jakubowej w Sychar jest swoistym archetypem spotkania Jezusa z człowiekiem zagubionym, nieradzącym sobie z grzechem, z samym sobą. Dzięki niemu odkrywa, że sens jego życia dopełnia się w Bogu. Że On jest odpowiedzią na jego dylematy i braki.

Wymowny jest końcowy fragment rozmowy Samarytanki z Jezusem: Rzekła kobieta do Jezusa: „Wiem, że przyjdzie Mesjasz zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko”. Powiedział do niej Jezus: „Jestem Nim Ja, który z tobą mówię” (J 4, 25n). Samarytanka wierzyła w Boga, znała przepowiednie mesjańskie, potrafiła identyfikować wydarzenia z historii zbawienia. Sedno problemu tkwiło gdzie indziej: nie wierzyła, że ma to jakikolwiek wpływ na jej życie. Że prawda o Bogu, w którym spełniają się obietnice Przymierza, może odmienić jej życie, nadać mu nowy sens.

Wydaje się, że jest to kluczowy moment (i niestety – słabość) naszej wiary. Zasadniczo każdy wierzy w „jakiegoś” Boga. Do chrześcijaństwa przyznaje się zdecydowana większość z nas. Ewangelia jest fundamentem, na którym zbudowana jest cywilizacja europejska. Z niej wyrasta polska tożsamość. Kościoły są jeszcze względnie pełne. Rzecz w tym, że nie wierzymy, iż ta Obecność może radykalnie odmienić nasze życie – zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. Odkrywając w sobie pragnienie sensu, szczęścia, spełnienia, źle je interpretujemy, szukając zaspokojenia w doraźnych działaniach, zamiast prosić Jezusa: „Ty daj mi pić! Wskaż mi źródło wody żywej! Przywróć mi sens! Obdaruj mnie prawdziwym życiem, bo mam dość jego marnych podróbek!”.

Zwrot relacji w życiu Samarytanki rozpoczyna się od przyznania się do porażki: nie mam męża, moje życie jest zbudowane na kłamstwie, cudzołóstwie. Odkrycie w Jezusie Chrystusie Zbawiciela, zgoda na to, aby owa prawda dotknęła najgłębszych pokładów jej jestestwa, radykalnie odmienia życie. Staje się wolna.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl