Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

 

Czytania na dziś
 
REKOLEKCJE Z ANIOŁAMI - IV Nauka
18-12-2010 14:13 • Ks. Stanisław Rząsa

Święty Gabriel - listonosz od dobrych wiadomości

Trwa czas wysyłania świątecznych życzeń, paczek dla ubogich, rozpoczęły się spotkania opłatkowe. Wyciągamy do siebie ręce z kawałkiem białego chleba i dzielimy się sercem. A wszystko dlatego, że - jak zaznacza św. Ireneusz - to najpierw sam Bóg Ojciec wyciąga do nas ręce. Jedną z nich jest Syn Boży, a drugą Duch Święty. Przez niektórych świętych aniołowie są porównywani do ramion Pana Boga wyciągniętych w stronę człowieka. Ich nazwa oznacza Bożych posłańców. Na kartach Pisma Świętego są przekazicielami ważnych wiadomości z samego Nieba. Jednym z nich jest św. Gabriel, którego adwentowa pieśń opisuje słowami: "Poseł z wysokości napełnion Boskiej mądrości". Spotkajmy się z nim przez pochylenie się nad fragmentem Ewangelii św. Łukasza. W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do dziewicy poślubionej Mężowi imieniem Józef z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami (Łk 1, 26-28). Maryja znała imię anioła. Święty Łukasz nie mówi o tym, w jaki sposób on się Maryi przedstawił. Ona była jednak tego pewna. Jest to ten sam anioł, który został wysłany z misją do Zachariasza. Prawdopodobnie to jedyne stworzenie wtajemniczone przez Boga w misterium wcielenia jeszcze przed jego dokonaniem. Inni aniołowie dowiedzą się o tym nieco później. Pojawią się w noc narodzenia w Betlejem. Przekaz jest werbalny. Anioł mówi do Maryi. Rozpoczyna od pozdrowienia. Wymienia trzy tytuły Maryi: pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami. Pełna łaski - czyli tak obficie wypełniona darami Boga, że już nic nie można było Jej dodać. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie (Łk 1, 28). Reakcją na słowa Gabriela było zaniepokojenie Maryi. Natychmiast jednak włączyła swój rozum i usiłowała dokładnie odczytać pozdrowienie. Znamienne jest to, że nie była zaskoczona zjawieniem się anioła, lecz skoncentrowana na jego słowach. Być może nie było to Jej pierwsze doświadczenie spotkania ze światem ducha. Na pewno Matka Najświętsza należała do mistyczek i życie Jej przepełnione było modlitwą. W takiej sytuacji kontakt z rzeczywistością świata duchowego i Bożego był Jej znany. Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus" (Łk 1, 29-31). Anioł uspokaja Maryję. Usuwa Jej lęk. Sygnalizuje jeszcze kolejny dar. Mimo że była pełna łaski, w tej chwili otrzymuje coś jeszcze. Jest to łaska wyboru, jakiego dokonał Bóg. Właśnie Ją wybrał na Matkę swego Syna. Wiadomość jest precyzyjna. Anioł nie wypowiada ani jednego niepotrzebnego słowa. Taki jest zawsze przekaz Słowa Bożego. Anioł informuje, że będzie to chłopiec i podaje imię dziecka - Jezus. Wszystko składa w ręce Maryi. Nawet nadanie imienia zleca Jej, a nie mężowi. Gabriel zapowiada wielkość Syna Maryi - będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego - znaczy dokładnie to samo, co będzie Synem Boga. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam pożycia z mężem. Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym" (Łk 1, 34-35). Wyjaśnienie anioła uspokoiło Maryję. To jest sprawa samego Boga. Zostanie napełniona Duchem Świętym, innymi słowy - zostanie zanurzona w Bogu. Tak dokona się poczęcie Syna. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego (Łk 1, 36-37). Ponieważ wiadomość jest niewiarygodna, a Maryja w imię posłuszeństwa Bogu winna ją przyjąć, anioł pomaga Jej przez podanie adresu kobiety, która poczęła, mimo że była niepłodna i posunięta w latach. To dom Zachariasza. Najważniejszym zdaniem jest jednak sentencja, jaką Gabriel kończy swe poselstwo - dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Jeśli Bóg zechce coś uczynić, na pewno to uczyni, choćby z punktu widzenia ludzkiej oceny było to zupełnie niemożliwe. Na to rzekła Maryja: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa". Wtedy odszedł od Niej anioł (Łk 1, 38). Odpowiedź jest precyzyjna. Zgoda na orędzie skierowane do Maryi. Anioł czekał na tę zgodę. To znak wielkiego szacunku dla ludzkiej wolności. Maryja świadomie zgadza się na poczęcie i narodzenie Syna. Po uzyskaniu odpowiedzi odszedł od Niej anioł. Została sama ze swoją nieprzekazywalną tajemnicą. Została z adresem do Elżbiety. Z nią mogła porozmawiać o swojej tajemnicy. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich Anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła tak, że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie". I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania" (Łk 2, 8-14). Chyba żaden inny okres roku nie oczarowuje dzieci w takim stopniu jak Boże Narodzenie. W tym czasie przeczuwają one, że świat jest nie tylko zimny. W tym czasie topnieją i otwierają się nawet zimne serca. Podczas świąt naprzeciw dzieciom wychodzi Miłość, która pochodzi z innego świata. Dzieci są zawsze zafascynowane tym aniołem objawiającym się pastuszkom. Wtedy otwiera się dla nich Niebo, a chłodna i ciemna zima staje się jasna i ciepła. To uczucie może zostać najpełniej skonkretyzowane w postaciach aniołów, które stanowią dla dzieci wyobrażenia czystej miłości. Są one uosobieniem przeczucia zdrowego świata. Zniszczona i poraniona rzeczywistość dzieci nabiera pełni blasku i pokoju. Łaska Bożego Narodzenia pozwala im przypuszczać, iż w ich własnym domu nie tylko toleruje się i znosi ich obecność, lecz że są w nim także bezpieczne i cenne. W sztuce anioły te są zazwyczaj przedstawiane jako dziecięce postaci, które przepełnione radością życia grają na instrumentach i wspólnie śpiewają ku radości Boga i ludzi. Uwidacznia się tu uosabiana przez aniołów lekkość bytu. Dzięki nim wszystko staje się lżejsze, jaśniejsze, radośniejsze. Teraz znowu można zacząć śpiewać. Dzieci często śpiewają, kiedy w nocy swego życia czują się samotne. Anioły są najbardziej lubiane w okresie Bożego Narodzenia. Ich podobizny zdobią wystawy sklepowe i mieszkania. Każdy z zaciekawieniem słucha opowiadania o narodzinach Jezusa, kiedy to anioły odgrywały tak wielką rolę. Święty Łukasz mówi o zastępach anielskich, które chwalą Boga i ogłaszają ludziom pokój i radość. Bożonarodzeniowe anioły tworzą zmowę miłości. Łączą Niebo i ziemię; to, co Boskie, z tym, co ludzkie; łączą pasterzy z nowo narodzonym Mesjaszem. One, podobnie jak św. Gabriel, otwierają przed nami Niebo i przekazują nam pewność, iż pomiędzy Bogiem a światem ludzi przepływa strumień miłości. Nasze anielskie rekolekcje dobiegają końca. Wędrujmy dalej, po wszystkich ścieżkach naszego życia z niebiańskimi przyjaciółmi. I umiejmy ich naśladować. A naśladować anioły to nieść posłanie miłości, być do dyspozycji Pana Boga tam, gdzie nas potrzebuje, budzić sumienia, służyć innym i szerzyć Dobrą Nowinę. To także chronić każde poczęte dziecko. Upadłych aniołów już nie przybywa. Aniołowie, dobrzy i źli, mają ściśle określoną liczbę. Wzrastający świat dzieci Bożych to tylko ludzie. Apokalipsa przypomina nam, że upadli aniołowie chcą za wszelką cenę zniszczyć każdego poczętego człowieka, bo on ma zająć miejsce, z którego spadł ów inteligentny duch i całe jego wojsko. Na szczęście jest interwencja Boga, który ochrania urodzone dziecko i kobietę. I tak długo ludzie będą wzrastać w liczbie, aż wypełnią wszystkie górne piętra Bożego domu w celu upokorzenia szatana. Tak słabe istoty jak my zajmiemy tam miejsce i dostąpimy godności jeszcze większej, bo godności dziecka Bożego, której nie posiadają aniołowie. Oni są tylko sługami Boga. Trzeba z wielką wiarą, odwagą i mądrością bronić kobiety i dziecka. To z ich powodu wszelkie potęgi zła przedstawione w owym apokaliptycznym smoku zgrzytają zębami i najbardziej się denerwują. Najbardziej, bo znów w kobiecie i dzięki kobiecie został stworzony ktoś, kto zajmie kolejne puste miejsce po tym, który wypadł z nieba. Syn Boży nie stał się aniołem, stał się człowiekiem! ks. Piotr Prusakiewicz, michalita W rozważaniu wykorzystano teksty ks. E. Stańka i A. Grźna.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl