Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

 

Czytania na dziś
 
Michnik do Żywego Różańca
11-04-2015 15:48 • Ks. Stanisław Rząsa

Michnik do Żywego Różańca

Michnik do Żywego Różańca

ks. Marek Gancarczyk

GN 15/2015 |

Ostatnią Wigilię Paschalną przeżyłem w rodzinnej parafii Paniówki na Górnym Śląsku.

To była piękna liturgia. Odprawiona bez pośpiechu i z namaszczeniem. Przygotowana przez parafian, którzy wiedzieli, po co przyszli do kościoła. Po co to piszę? Nie tylko, by pochwalić się rodzinną parafią i publicznie podziękować za wzruszające momenty. Ale również powodowany irytacją po przeczytaniu otwartego listu Adama Michnika i Jarosława Mikołajewskiego adresowanego do papieża Franciszka. Przypomnę, że naczelny „Wyborczej” i publicysta tejże napisali wspólny list, który w Wielkim Tygodniu został opublikowany na łamach włoskiej gazety „La Repubblica”. Proszą w nim Franciszka, by zajął się sprawą ks. Lemańskiego i Kościoła w Polsce. Jednocześnie deklarują, że jeden z nich jest nieochrzczony, a drugi niepraktykujący. Nie odbieram autorom prawa do pisania listów w sprawie Kościoła. Uważam natomiast, że nie mają wystarczającej kompetencji do zajmowania się Kościołem. Niewiele o nim wiedzą, choć na jego temat napisali już sporo.

Niewiele wiedzą, bo zapewne nigdy nie byli na Wigilii Paschalnej i nie pomagali budować Bożego grobu w swojej parafii, bo jej nie mają. Jako nieochrzczeni i niepraktykujący nie tylko nie przystąpili do spowiedzi i Komunii św. wielkanocnej, ale zapewne nie zapisali się do parafialnego koła Caritas, nie wspominając już o regularnym chodzeniu na Msze św. niedzielne. A to jest życie Kościoła, o którym autorzy listu nie mają zielonego pojęcia. Mają natomiast odwagę – by nie użyć mocniejszego słowa – pisać do papieża. Każdy uczestnik liturgii paschalnej w Paniówkach i setkach podobnych parafii zna się na Kościele lepiej niż Michnik i Mikołajewski razem wzięci. Ale tym pierwszym nawet na myśl nie przyjdzie, by pisać do papieża. Jeżeli Michnik i Mikołajewski chcą pisać do Franciszka, niech to robią, ale lepiej, gdyby wcześniej zapisali się do Żywego Różańca. Jeszcze krótko o mojej alergii na słowo „postęp”. Postępu nie lubię ze względu na jego podstępność. Słowo to opisuje bowiem rzeczy zarówno dobre, jak i złe, a udaje, że opisuje tylko dobre. Dzięki postępowi w medycynie żyjemy dłużej, ale dzięki temu samemu postępowi niekoniecznie wiemy po co.

W imię postępu dokonano tylu zbrodni, że trudno je zliczyć. Postępowa była na przykład partia tzw. młodoturków, która przyjęła nazwę Komitet Jedności i Postępu. Sprawiła ona, że sto lat temu z Turcji nagle „wyparowało” 2,5 mln chrześcijan: Ormian, Asyryjczyków i Greków. Wszyscy zostali zamordowani. Na początku I wojny światowej – jak pisze Jacek Dziedzina (ss. 28–30) – w Turcji chrześcijanie stanowili około jednej trzeciej społeczeństwa. Dzisiaj jest ich ok. 1 proc. Turcy nie tylko dopuścili się ludobójstwa na ogromną skalę, ale do dzisiaj po tak długim czasie nadal nie chcą się do niego przyznać. Skutecznie używają wszelkich środków, by wymazać pamięć o tych wydarzeniach.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl