Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

 

Czytania na dziś
 
Kuria może poczekać
20-11-2013 16:32 • Ks. Stanisław Rząsa

Kuria może poczekać

Beata Zajączkowska

Papież Franciszek znów zaskoczył. Pierwszy zwołany ?przez niego synod zostanie poświęcony… rodzinie. A niektórzy spodziewali się, że reformie Kurii Rzymskiej.

Kuria może poczekać Rodzina wymaga natychmiastowej pomocy ze strony Kościoła, uważa papież i zwołuje synod dotyczący właśnie jej

Będzie to synod nadzwyczajny, czyli zwoływany wówczas, gdy sprawy Kościoła powszechnego wymagają szybkiego załatwienia. Do tej pory odbyły się tylko dwa takie spotkania. ?Synod przebiegać będzie pod hasłem: „Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji” i odbędzie się w dniach od 5 do 19 października 2014 roku. Zwołanie tego nadzwyczajnego spotkania jest wyraźnym sygnałem, jaki papież daje całemu Kościołowi: są sprawy pilne, którymi należy się szybko zająć, i trzeba to zrobić wspólnotowo. Synod o rodzinie będzie zatem pierwszym tak dużym sprawdzianem z kolegialności podejmowanych w Kościele decyzji w wydaniu Franciszkowym.

Nowe zasady

Zwołanie synodu papież ogłosił na zakończenie pierwszego posiedzenia C8, jak popularnie nazywa się radę ośmiu kardynałów pomagających Franciszkowi przeprowadzić oczekiwane reformy. Wcześniej, ku powszechnemu zaskoczeniu, ojciec święty wybrał się osobiście do siedziby Sekretariatu Synodu Biskupów i wziął udział w obradach 13. rady zwyczajnej. – Udział w nich papieża wskazuje na jego styl rządzenia Kościołem, który charakteryzuje osobiste zaangażowanie w codzienną pracę Kurii Rzymskiej – zauważa włoski watykanista Andrea Tornielli.

Zgodnie z wolą papieża radykalnej zmianie ulegnie też modus operandi synodów, także tych zwyczajnych, zwoływanych co dwa, trzy lata. – Dotychczas biskupi gromadzili się na synodzie przez trzy tygodnie i w tym czasie wspólnie z papieżem pracowali nad jakąś kwestią. Franciszek pragnie, by synod nie był wydarzeniem skoncentrowanym w tak krótkim czasie, ale by był organem pracującym przez całe trzy lata, nieustannie służąc konsultacją i radą. Do tego można doskonale wykorzystywać najnowsze osiągnięcia techniki, np. internet – mówi kard. Oscar Rodrigez Maradiaga. Ten pochodzący z Hondurasu hierarcha jest koordynatorem Rady Kardynałów i jednym z najbardziej zaufanych ludzi Franciszka. – Potrzebna jest większa interaktywność, bliskość i natychmiastowość prowadzonych konsultacji – dodaje kard. Maradiaga, zauważając, że synodalność wciąż pozostaje jednym z zaleceń Soboru Watykańskiego II najmniej wprowadzonych w życie. Dodajmy, że dwa wcześniejsze nadzwyczajne synody, zwołane w obliczu spraw naglących, odbyły się w latach 1969 i 1985. Dotyczyły odpowiednio relacji między Stolicą Apostolską i konferencjami episkopatów w poszczególnych krajach oraz II Soboru Watykańskiego w 20. rocznicę jego zakończenia. ?Papież planuje nie tylko ściślejsze konsultacje, ale i pewną etapowość synodów. Drugim etapem nadzwyczajnego synodu o rodzinie byłoby spotkanie na ten temat w 2015 r. w szerszym gronie biskupów. Dopiero wówczas podjęte będą konkretne decyzje oparte na wynikach wcześniejszych konsultacji. Watykański rzecznik podkreślił, że papież chce ważne kwestie rozstrzygać wspólnotowo, a nie w pojedynkę. To znajdzie już swój mocny wyraz w przygotowaniu dokumentu roboczego na synod, który opracowywany jest na podstawie szerokich konsultacji i sondaży prowadzonych w całym Kościele. Włączeni w nie zostali nie tylko biskupi i księża, ale również świeccy, osoby zaangażowane w różnego rodzaju duszpasterstwa oraz rodziny przeżywające trudności.

Synod o rozwiedzionych?

Włoskie media, i nie tylko one, ogłosiły, że jednym z owoców synodu będzie dopuszczenie rozwodników do Komunii. Kierujący Kongregacją Nauki Wiary abp Gerhard Müller przypomniał w tym kontekście, że osoby, które ponownie zawarły związek małżeński, nie mogą przystępować do Komunii św. i chodzi tu o Bożą normę, której Kościół nie może zmieniać wedle własnego uznania. Papież Franciszek w czasie spotkania z duchowieństwem Rzymu podkreślił, że prawdziwa troska o ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych to o wiele więcej niż pozwolenie na przystępowanie do Komunii. Kierujący Papieską Radą ds. Rodziny abp Vincenzo Paglia zauważa, że postawienie w centrum pierwszego synodu Franciszka właśnie rodziny jest wielkim gestem miłości papieża wobec tej podstawowej komórki społecznej. Nie chodzi jednak tylko o ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych.

Chodzi też o drogę, którą Benedykt XVI wskazał w czasie spotkania z duchowieństwem Doliny Aosty. Mówił wówczas o „złym punkcie wyjścia”, jakim jest chociażby zawieranie sakramentu małżeństwa bez wiary. Wskazał wówczas na konieczność uświadomienia młodym, że „małżeństwo to związek na całe życie, a nie coś tymczasowego”. W przypadku niepowodzenia należy się jednak upewnić, czy „małżeństwo było, czy nie”, co pozwoliłoby orzec jego ewentualną nieważność. A to coś zupełnie innego niż rozwód. ?„Rodzina jest największym bogactwem współczesnego społeczeństwa, często niedocenianym, a na pewno nierzadko niewspieranym, stąd jej przyszłość musi znaleźć się w centrum Kościoła” – zauważa abp Paglia. Z kolei przewodniczący włoskiego episkopatu przypomina w tym kontekście, że jednym z dyskutowanych tematów będą nieustanne ataki na rodzinę ze stron różnego rodzaju lobby, a także trochę niewygodny w europejskich społeczeństwach temat miejsca ludzi starych w coraz bardziej niemających dla siebie czasu rodzinach. – Atak na rodzinę nie jest przypadkowy. Jest to dobrze przemyślana strategia. Jeśli zaatakujemy rodzinę, nasze społeczeństwo stanie się bardziej kruche i podatne na ataki i łatwiej będzie je można zdominować zarówno na płaszczyźnie politycznej, ideologicznej, jak i gospodarczej – uważa kard. Angelo Bagnasco. Dlatego, jego zdaniem, synod powinien stawić czoła choćby takim problemom, jak budowanie i cementowanie prawdziwych więzi rodzinnych, a także wychowanie do wolności i odpowiedzialności w rodzinach. Abp Lorenzo Baldisseri, nowo mianowany przez Franciszka sekretarz generalny synodu biskupów, zauważa, że „rodzina i ewangelizacja to jakby dwie ogniskowe przyszłego synodu, a uczestnicy obrad będą je prześwietlać pod kątem wyzwań współczesności”.

Szczere rozmowy z papieżem

Watykaniści na co dzień skrupulatnie śledzący papieski pontyfikat zapowiadają, że synod będzie przebiegał w duchu tak charakterystycznego dla Franciszka ewangelicznego miłosierdzia, które nie oznacza bynajmniej pobłażliwości czy zamykania oczu na realne problemy, oraz wielkiej otwartości. – Mamy papieża, któremu można powiedzieć wszystko. Jest to wielki dar dla Kościoła – mówił kard. George Pell po jednym ze spotkań Rady Kardynałów, podczas którego rozmawiano m.in. o synodzie. I dodał: – Nie ma takiej rzeczy, której nie można powiedzieć w obecności papieża. On się temu nie sprzeciwia. Daje nam to ogromną wolność w przedstawianiu rzeczy naprawdę tak, jak je widzimy. ?By położyć fundamenty pod skuteczne zmiany, także te dotyczące duszpasterskich wyzwań związanych z rodziną, trzeba czasu. Kurii Rzymskiej i sposobu jej funkcjonowania również nie zmieni się z dnia na dzień. Jednak wprowadzane przez Franciszka zmiany zapowiadają się obiecująco. Oby nie zakończyły się tylko wypracowaniem kolejnego „technicznego” (i odległego od życia) dokumentu, ale skutkowały wprowadzeniem Kościoła na bardziej ewangeliczne tory. •


© 2009 www.parafia.lubartow.pl