Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

Wola Lisowska - godz. 900

Czytania na dziś
 
Ur. Objawienia Pańskiego - 6 stycznia
06-01-2019 08:17 • Ks. Stanisław Rząsa

Wizja Jeruzalem, z pierwszego czytania, jako latarni święcącej w ciemności, jako portu gromadzącego wszystkie bogactwa ziemi, jest bardzo konkretną obietnicą daną Izraelowi. Równocześnie latarnia będzie symbolem nadziei danej poszukującym portu zbawiania. Dlatego mędrcy z taką wytrwałością podążają za gwiazdą. Skoro szukamy nadziei, która nie zawiedzie, podążajmy za łaską Bożą objawioną nam przez ewangelistów w słowie Nowego Testamentu. Nie straćmy najmniejszej wskazówki danej każdemu indywidualnie. Na chwilę zapomnijmy o zgiełku i różnych lękach, które nam towarzyszą na co dzień. Ta chwila ciszy jest dla nas szansą na zyskanie tego, co najważniejsze.

Zgodnie z dawnym zwyczajem zabierzmy ze sobą pobłogosławioną kredę, aby oznaczyć drzwi naszych domów na znak przyjęcia Wcielonego Syna Bożego. Woń kadzidła niech napełni nasze mieszkania na znak, że wszystko w naszym życiu pragniemy czynić na większą chwałę Bożą. 

 

Obchodzimy dziś uroczystość Objawienia Pańskiego, potocznie zwaną „świętem Trzech Króli”. Wpatrujemy się w scenę, kiedy to do Nowonarodzonego Chrystusa przybywają tajemniczy mędrcy ze Wschodu. Tradycja nadała tym mędrcom imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. Do końca nie znamy ich pochodzenia. W sztuce Kacper przedstawiany jest jako dający mirrę Afrykańczyk, Melchior jako ofiarujący złoto Europejczyk, a Baltazar jako król Azjatycki, przynoszący kadzidło.
 
 
Nie wiemy, ilu było mędrców. Są starożytne malowidła, które przedstawiają od dwóch do dwunastu mędrców. Prorok Izajasz mówi dzisiaj:
    I pójdą narody do twojego światła (…). Zaleje cię mnogość wielbłądów (…). Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło.
Jednak może zastanowić, z czym przychodzą do Nowonarodzonego Jezusa. Bo nie są to wcale zabawki. Ale ci magowie przynoszą złoto, kadzidło i mirrę – skarby przynależne królowi. Złoto symbolizowało to, co piękne, chwalebne, wartościowe. Oznaczało godność Jezusa jako króla. Kadzidło było używane w świątyniach podczas składania ofiar jako symbol modlitwy. Oznaczało, że Jezus jest Bogiem. Mirra to balsam, którym namaszczano zmarłych, a dodany do wina wzmacniał je. Taki napój podawano skazańcom. To zapowiedź męki Pana i Jego pogrzebu. Jezus otrzymał więc złoto jako król, kadzidło jako Bóg i mirrę jako człowiek.
 
Mędrcy dotarli do Betlejem, gdyż pozwolili się posłusznie prowadzić gwieździe. Trzeba więc iść za gwiazdą, nie zrażając się odległością i przeciwnościami, skoro mamy świadomość, że zaprowadzi nas ona do Nowonarodzonego Jezusa. Co prawda nie mamy ze sobą darów złota, kadzidła i mirry – ale możemy złożyć swoje szczerze kochające serce oraz czyny miłości, które stały się naszym udziałem. Mędrców wiedzie gwiazda, która zachęca ich do wyruszenia i oświetla im drogę wiodącą do tego szczególnego celu. To ważne, by nauczyć się obserwować w naszej codzienności znaki, przez które Bóg do nas mówi, wzywa nas i nami kieruje.
 
Aby spotkać Chrystusa, aby Go odnaleźć, trzeba się udać w drogę. Aby spotkać Chrystusa, trzeba zdecydować się na opuszczenie znanych nam i przyjaznych kątów, trzeba opuścić utarte ścieżki naszego wygodnego i bardzo często także przecież grzesznego życia i ruszyć w drogę. A wówczas może nas spotkać sytuacja, jaka stała się udziałem mędrców. Oni inną drogą wrócili do swoich domów. A zatem trzeba nam powiedzieć, że kto spotka w swoim życiu Jezusa, zostaje odmieniony i zaczyna chodzić innymi drogami. A to wymaga odwagi, pokory i wytrwałości.
 
 
Dzisiaj po spotkaniu z Nowonarodzonym powrócimy tak jak mędrcy do naszych domów. Z wiarą naznaczmy nasze domy literami C+M+B 2019. Niech one przypominają przez cały rok to, o co dzisiaj prosimy. Rozwinięciem tego skrótu jest łacińskie wyrażenie „Christus mansionem benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom”.
 
Bierzmy przykład z mędrców każdego dnia naszego życia, abyśmy zawsze zmierzali do Betlejem.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Drukuj...
Duszpasterz w Parafii Świętego Klemensa Hofbauera – Warszawa
o. Maciej Nowak CSsR

Obchodzimy dziś uroczystość Objawienia Pańskiego, potocznie zwaną „świętem Trzech Króli”. Wpatrujemy się w scenę, kiedy to do Nowonarodzonego Chrystusa przybywają tajemniczy mędrcy ze Wschodu. Tradycja nadała tym mędrcom imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. Do końca nie znamy ich pochodzenia. W sztuce Kacper przedstawiany jest jako dający mirrę Afrykańczyk, Melchior jako ofiarujący złoto Europejczyk, a Baltazar jako król Azjatycki, przynoszący kadzidło. 
 
Nie wiemy, ilu było mędrców. Są starożytne malowidła, które przedstawiają od dwóch do dwunastu mędrców. Prorok Izajasz mówi dzisiaj:
    I pójdą narody do twojego światła (…). Zaleje cię mnogość wielbłądów (…). Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło.
Jednak może zastanowić, z czym przychodzą do Nowonarodzonego Jezusa. Bo nie są to wcale zabawki. Ale ci magowie przynoszą złoto, kadzidło i mirrę – skarby przynależne królowi. Złoto symbolizowało to, co piękne, chwalebne, wartościowe. Oznaczało godność Jezusa jako króla. Kadzidło było używane w świątyniach podczas składania ofiar jako symbol modlitwy. Oznaczało, że Jezus jest Bogiem. Mirra to balsam, którym namaszczano zmarłych, a dodany do wina wzmacniał je. Taki napój podawano skazańcom. To zapowiedź męki Pana i Jego pogrzebu. Jezus otrzymał więc złoto jako król, kadzidło jako Bóg i mirrę jako człowiek.
 
Mędrcy dotarli do Betlejem, gdyż pozwolili się posłusznie prowadzić gwieździe. Trzeba więc iść za gwiazdą, nie zrażając się odległością i przeciwnościami, skoro mamy świadomość, że zaprowadzi nas ona do Nowonarodzonego Jezusa. Co prawda nie mamy ze sobą darów złota, kadzidła i mirry – ale możemy złożyć swoje szczerze kochające serce oraz czyny miłości, które stały się naszym udziałem. Mędrców wiedzie gwiazda, która zachęca ich do wyruszenia i oświetla im drogę wiodącą do tego szczególnego celu. To ważne, by nauczyć się obserwować w naszej codzienności znaki, przez które Bóg do nas mówi, wzywa nas i nami kieruje.
 
Aby spotkać Chrystusa, aby Go odnaleźć, trzeba się udać w drogę. Aby spotkać Chrystusa, trzeba zdecydować się na opuszczenie znanych nam i przyjaznych kątów, trzeba opuścić utarte ścieżki naszego wygodnego i bardzo często także przecież grzesznego życia i ruszyć w drogę. A wówczas może nas spotkać sytuacja, jaka stała się udziałem mędrców. Oni inną drogą wrócili do swoich domów. A zatem trzeba nam powiedzieć, że kto spotka w swoim życiu Jezusa, zostaje odmieniony i zaczyna chodzić innymi drogami. A to wymaga odwagi, pokory i wytrwałości. 
 
Dzisiaj po spotkaniu z Nowonarodzonym powrócimy tak jak mędrcy do naszych domów. Z wiarą naznaczmy nasze domy literami C+M+B 2019. Niech one przypominają przez cały rok to, o co dzisiaj prosimy. Rozwinięciem tego skrótu jest łacińskie wyrażenie „Christus mansionem benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi ten dom”.
 
Bierzmy przykład z mędrców każdego dnia naszego życia, abyśmy zawsze zmierzali do Betlejem.
 

Duszpasterz w Parafii Świętego Klemensa Hofbauera – Warszawa
o. Maciej Nowak CSsR

 


© 2009 www.parafia.lubartow.pl