Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Czytania na dziś
 
Palikotyzacja szkół?
10-03-2012 11:47 • Ks. Stanisław Rząsa

Palikotyzacja szkół?

 Wyrzucenie religii z ramowego planu nauczania wiąże się z cofnięciem subwencji oświatowej na ten przedmiot. W efekcie ciężar opłacenia lekcji religii spocznie na samorządach czy dyrektorach szkół. Już dziś do biskupów przychodzą wójtowie gmin i proszą o zgodę na zmniejszenie liczby godzin religii. Podkreślają, że obciążenia samorządów są tak ogromne, iż brakuje pieniędzy na szpitale, drogi, a teraz zabraknie na lekcje religii.

- Obowiązek organizowania nauki religii w ramach planu zajęć szkolnych czy przedszkolnych jest zapisany w konkordacie - przypomina ks. Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. - W ten sposób cofamy się o jakieś 10, a może nawet 20 lat w wychowaniu w polskiej szkole w oparciu o kulturę zakorzenioną w chrześcijaństwie - powiedział ks. Kloch, komentując ministerialne rozporządzenie. Jak podkreślił, ramowy plan nauczania jest wiążący dla szkolnych planów nauczania, więc jeżeli poza nawiasem umieści się religię i etykę, to mamy do czynienia z zupełnie inną niż dotąd sytuacją. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski zwrócił uwagę, że nie bardzo wiadomo, dlaczego nagle katecheza ma być finansowana w inny niż dotychczas sposób, dlaczego rząd przerzuca ciężar na samorządy. - To kolejna rzecz finansowa, którą - jak to się ładnie określa - przekazuje się innemu podmiotowi - mówi ks. Kloch.
Tomasz Szydło, zastępca burmistrza do spraw Oświaty i Spraw Społecznych Świdnika, podkreśla, że dziś trudno powiedzieć, co MEN chciało osiągnąć poprzez nowe rozporządzenie. - Już teraz wiadomo, a przyznała to kiedyś sama pani minister edukacji Krystyna Szumilas - pieniądze z subwencji nie wystarczają na oświatę. Muszą ją dofinansowywać samorządy. W przypadku naszego miasta otrzymujemy z subwencji 21 milionów, a sami dopłacamy 7 milionów. Jeśli tych pieniędzy będzie jeszcze mniej, sytuacja stanie się znacznie trudniejsza - podkreśla Szydło, dodając, że na pewno poprzez to rozporządzenie status religii został obniżony. - Do tej pory religia i etyka traktowane były na równym poziomie z matematyką czy biologią. Teraz religia została przeniesiona do "koszyka" przedmiotów nadobowiązkowych. Ta decyzja jest dla nas niezrozumiała. Zaostrza tylko i tak już poważne konflikty społeczne i obniża zaufanie do rządu - podkreśla zastępca burmistrza do Spraw Oświaty i Spraw Społecznych Świdnika.
Podobnego zdania jest Mariusz Graniczka, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Krakowie. - Wyrzucenie religii z ramowego planu nauczania stawia ten przedmiot na równi z pedagogiem czy bibliotekarką. Na razie to dobra wola samorządu powoduje, że mamy w szkole bibliotekarkę i pedagoga. W przypadku wejścia w życie tego rozporządzenia tak samo będzie z religią - podkreśla dyrektor szkoły. Dodaje, że innym problemem w Krakowie jest to, że przygotowywana jest w mieście kolejna reforma, a jeśli zostanie wprowadzona w życie, to szkoła będzie otrzymywała pewną pulę pieniędzy i to dyrektor szkoły będzie decydował, na co ją przeznaczy. - Protestujemy przeciwko takiemu podejściu do sprawy. Jeśli nasz protest nic nie da, to dyrektor podejmie decyzję o umieszczeniu bądź nie przedmiotu w planie zajęć szkoły. Niewpisanie religii do planu nie zawsze musi się też wiązać ze złą wolą, ale zwyczajnie z brakiem pieniędzy - tłumaczy. Na pytanie, co się stanie, jeśli religia zostanie wyrzucona z planu zajęć, a rodzice będą sobie jej życzyli, dyrektor odpowiada krótko: - Odeślę rodziców do pani minister Szumilas.

MEN informuje: Zmian nie wprowadzamy
Niepokój może wywoływać zapis rozporządzenia MEN z 20 stycznia br. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych. Przewiduje on następującą zmianę: "nieuwzględnienie wymiaru godzin na zajęcia religii/etyki i nauczanie mniejszości narodowych, etnicznych lub języka regionalnego - wymiar godzin na te zajęcia będzie określony w odpowiednich rozporządzeniach".
Jednak w oficjalnych komunikatach MEN informuje, że religia jest wciąż w rozporządzeniu o ramowych planach nauczania, tak samo jak wychowanie do życia w rodzinie czy nauczanie języka mniejszości narodowej.
W podobnym tonie wypowiedziała się minister edukacji Krystyna Szumilas dla jednej z rozgłośni radiowych. - Religia nadal jest elementem bezpłatnego nauczania. Przepisy są trochę inaczej sformułowane i to być może wywołuje niepokój.
- Jeśli tak jest, jak informuje MEN, to skąd bierze się niepokój Kościoła, samorządowców i społeczeństwa? - pyta poseł Marzena Machałek (PiS) z Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. - Z wiedzy, którą posiadam, wynika, że od 1 września religię muszą finansować samorządy, gdyż nie ma tego przedmiotu w ramowym planie nauczania - dodaje. Jej zdaniem, decyzja MEN łamie prawo międzynarodowe, jakim jest konkordat, oraz Konstytucję RP. - Nie wierzę w pomyłkę czy przeoczenie MEN. To działanie celowe. Ukłon w stronę Palikota. Powiedzenie: "My obniżamy liczbę kapelanów, likwidujemy Fundusz Kościelny, lekcje religii w szkole, a wy głosujecie za reformą emerytalną" - podkreśla wzburzona posłanka.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość w wydanym po wczorajszej konferencji prasowej komunikacie sprzeciwia się prowokowaniu przez rząd Platformy Obywatelskiej awantur światopoglądowych, czemu ma służyć próba wyprowadzenia nauczania religii ze szkół.
"Dobroczynne kwestie nauczania religii w szkołach regulują zapisy Konstytucji, konkordatu oraz ustawa o systemie oświaty. Zaproponowane przez MEN rzekome propozycje wyprowadzenia religii ze szkół aktem wykonawczym, czyli rozporządzeniem, stoi w jasnej sprzeczności z zapisami wyżej wspomnianych aktów prawnych. Prawo i Sprawiedliwość w związku z bulwersującym pomysłem MEN wnioskuje o pilne zwołanie posiedzenia Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, na którym wezwie minister Krystynę Szumilas do porzucenia tego konfliktującego na tle wyznaniowym pomysłu" - czytamy w komunikacie podpisanym przez Adama Hofmana, rzecznika PiS. - Złożę również interpelację poselską. Będziemy żądać wyjaśnień i zmiany tego rozporządzenia, które uderza w Polskę, w Kościół i w polską edukację, której kondycja jest już i tak tragiczna - zaznacza Marzena Machałek.

Małgorzata Pabis

Miejsce religii jest w szkole

 

Z ks. bp. Markiem Mendykiem, przewodniczącym Komisji Episkopatu ds. Wychowania, rozmawia Małgorzata Pabis

Po niepokojących informacjach o tym, że religia może zostać usunięta ze szkół, zadaliśmy MEN pytanie, czy to prawda. Otrzymaliśmy odpowiedź, że nic się nie zmienia w tej kwestii i religia jest ujęta w ramowych planach nauczania dla poszczególnych typów szkół publicznych dla dzieci i młodzieży.
- Mam nadzieję, że będzie tak, jak napisane jest w tej odpowiedzi. Zwróciłem się z prośbą do MEN o znowelizowanie rozporządzenia, które wyrzuciło religię z ramowego planu nauczania. Ale na razie nie mam odpowiedzi, więc uważam, że obowiązuje rozporządzenie, które wyrzuca religię z ramowego planu nauczania, co oznacza, że nie będzie ona finansowana przez państwo. Być może odpowiedź, jaką otrzymał "Nasz Dziennik", wyprzedza dokument, który niebawem otrzymamy. Mam nadzieję, że tak będzie. Na dziś stwierdzenie, które się tam znajduje, nie jest prawdziwe.

Znawcy tematu zgodnie twierdzą, że poprzez nowe rozporządzenia znacznie obniżona została ranga religii.
- To prawda. Pani minister Szumilas tłumaczyła to w ten sposób, że jest to przedmiot nadobowiązkowy. My się z tym nie zgadzamy i uważamy, że jeśli ktoś już wybiera ten przedmiot - a znaczna większość polskich uczniów to robi - staje się on dla niego obowiązkowy. Zgody Kościoła na obniżanie rangi i rugowanie religii ze szkół nie ma i nie będzie. Z tego powodu upominamy się o to, co należy się katolikom w Polsce, i żądamy przestrzegania naszych praw zawartych w konkordacie i Konstytucji RP.

Czy sprawa usuwania religii ze szkół tylnymi drzwiami będzie przedmiotem rozmów podczas najbliższej Konferencji Episkopatu Polski?
- Oczywiście. Będziemy o tym rozmawiać podczas spotkania Komisji Stałej z przedstawicielami rządu. Zapewniam, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby religia została w szkole, bo tam jest jej miejsce.

Dziękuję za rozmowę.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl