Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
V niedziela wielkanocna - 28 kwietnia
28-04-2013 09:08 • Ks. Stanisław Rząsa

Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali. J 13, 35

Droga do przybytku Boga z ludźmi wiedzie przez ucisk i śmierć. Nie tylko dzieci są w stanie zrobić wszystko, aby uciec przed bólem, przed zasłużoną karą. Wielu dorosłych kocha Boga, ale wobec cierpienia zachowuje się jak dzieci. Tym osobom szczególnie jest potrzebna wzajemna miłość chrześcijan. Bo jak dzieci potrzebują matki, która, dmuchając na bolące miejsce, koi ból, tak wielu chrześcijan potrzebuje cierpliwości i ciągłego umocnienia. Tu na ziemi to my mamy ocierać łzy braciom w wierze, bo Chrystus osobiście się tym zajmie dopiero w nowym niebie. Każdy z nas potrzebuje pociechy i zachęty i one przychodzą, gdy z wiarą słuchamy Słowa Bożego.

W poszukiwaniu oryginału

ks. Paweł Siedlanowski

Ktoś powiedział: „Miłość to najbardziej zakłamane słowo na świecie”. Tylko pozornie stwierdzenie to wydaje się absurdalne. Kiedy wnikliwie przyjrzeć się temu, co określamy mianem miłości, a co znajduje swoje odzwierciedlenie w wielu współczesnych tekstach kultury, serialach, poradnikach, a często także „zwyczajnych Polaków rozmowach” itd., okaże się szybko, iż jest prawdziwe. Niestety, każdy rozumie ją po swojemu, budując ją wedle własnej miary. Tak „skrojona”, zamiast uwznioślać i ożywiać, staje się źródłem cierpienia.

Liturgia Słowa piątej niedzieli wielkanocnej zawiera fragment Ewangelii wg św. Jana (13, 31-35). Jest to początek mowy Jezusa skierowanej do apostołów zaraz po wyjściu Judasza z Wieczernika. Padają słowa-testament: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13, 34).

O jakiej miłości mówi Chrystus? O grze interesów na wzór wymiany handlowej? O kaskadzie emocji? Pisze o niej św. Paweł w „Hymnie o miłości” (zob. 2 Kor 5, 14-21). Jej piękno i trwałość nie zależą od stopnia wzajemnego usatysfakcjonowania czy korzyści, bo przebaczając, nie szukając swego, będąc cierpliwym, pokornym – myśląc po ludzku – traci się. Prawdziwą miłość człowiek może zbudować tylko wtedy, gdy doświadczy miłości Boga. Gdy zainspirowany miłością Jezusa – Tego, który wydał się za nas, umiłowawszy nas do końca – będzie przynajmniej próbował wedle tej miary budować więź z innymi. To jest punkt odniesienia dla ucznia Chrystusa – nie wynurzenia celebrytów, rady autorytetów od wszystkiego czy absurdalne poplątanie zasad, wedle których dobre jest to, co jest przyjemne. A zarazem stanowi gwarancję, iż miłość, której tak naprawdę każdy z nas całe życie szuka, nie będzie marną podróbką oryginału.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl