Ojcowie KapucyniParafia WniebowstąpieniaParafia Matki Bożej Nieustającej PomocyParafia Św. AnnyStrona Główna
Niedzielne Msze Święte
Parafia Świętej Anny

7.30, 9.00, 10.30, 12.00, 15.00, 18.00

Parafia Matki Bożej

700, 900, 1030, 1200,
1315, 1800

Parafia Wniebowstąpienia

730, 1030, 1200, 1700

W Brzezinach - godz. 900

Wola Lisowska - godz. 900

Czytania na dziś
 
5 niedziela zwykła - 10 lutego
10-02-2013 16:12 • Ks. Stanisław Rząsa

Grzeszny Izajasz, grzeszny Piotr i tylu innych grzesznych ludzi zostało wezwanych do głoszenia wielkiego planu Boga wobec każdego człowieka! Święty Bóg pragnie komunii z grzesznym człowiekiem i nieustannie podejmuje wysiłki, aby zyskać jego pozytywną odpowiedź. Cuda i wizje zadziwiają i pociągają, katastrofy budzą lęk, ale nic nie przymusi wolnego serca do podjęcia ostatecznej decyzji. To piękne i przerażające, że nikt za nas nie podejmie decyzji. Sam muszę zdecydować, co zrobić z nieustannym Bożym wołaniem. Dzisiaj mam kolejną szansę na podjęcie dobrej decyzji. Wystarczy uważnie słuchać i dać się zaprosić.

Jak długo można taplać się przy brzegu? Nie brodź już więcej po płyciźnie! Zaufaj Jezusowi i wypłyń na głębię. Nie bój się! Jezioro jest Mu posłuszne. 

Nabierzcie ducha!

ks. Paweł Siedlanowski

Co łączy Izajasza z Szymonem Piotrem w kontekście niedzielnej Liturgii słowa? Obaj zostali powołani i posłani. Obu też łączy świadomość własnej nieczystości, niedorastania do dzieł, do których realizacji zostali wezwani. „Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!” – broni się prorok. „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” – woła przerażony apostoł. Uzmysłowienie sobie skali odpowiedzialności za to, co może się stać, rodzi strach. Paraliżuje wolę i odbiera ducha. Ale to nie tylko ich problem.

Ile nieprzespanych nocy, dylematów, rozterek kryją dziś kapłańskie serca? Z jednej strony świadomość bycia posłanym, z drugiej – lęk, że się nie zda egzaminu z wierności, zabraknie siły, aby być znakiem sprzeciwu, nie wystarczy cierpliwości, by ciągle tłumaczyć się z niepopełnionych win, zabraknie mądrości, błyskotliwości, argumentów. Rosną mury wokół kościołów i plebanii. Pustoszeją seminaria. Jest wielu powołanych, ale bojąc się podjąć wewnętrzne zaproszenie, skazują się na wieczną tułaczkę niespełnienia.

To nam – także tym, którzy zostaliśmy wybrani do najzaszczytniejszej, najpiękniejszej służby samemu Bogu – dziś Chrystus daruje słowa: Nie bój się! Nie mają one nic wspólnego z banalnym pocieszaniem, próbą oszukania niepewności i strachu. Stoi za nimi autorytet samego Jezusa. I to On sprawia, że coś, co po ludzku nie ma sensu, nabiera głębokiego znaczenia. Przetapia się w nową jakość.

„Oto ja, poślij mnie!” – to ulubione słowa neoprezbiterów, często umieszczane przez nich na obrazku prymicyjnym. Oby po 20, 30, 50 latach kapłaństwa była w nich ta sama żarliwość, która wypełniała serca, gdy z drżeniem czekali momentu święceń, leżąc na posadzkach swoich katedr. I oby te słowa brzmiały tak samo mocno. Szczególnie teraz, kiedy wielu nieprzyjaznych ludzi programowo próbuje osłabiać kapłańskiego ducha, zbudować przepaść pomiędzy prezbiterami i wspólnotą wierzących, pamiętajmy o naszych kapłanach w codziennych modlitwach. Bardzo jej potrzebują.


© 2009 www.parafia.lubartow.pl